Dramat w trzech aktach

(...)

Akt II

(...)

Scena XXIV

(...)

Wernyhora

Stanisław Wyspiański - Autoportret z żonąWszystko święte, wszystko żywo:
z daleka, a miałem blisko;
wybrałem twój dom, zagrodę
i wybrałem Weselisko.
Waszmość rękę miej szczęśliwą:
Daję Waści złoty róg.

Gospodarz

Złoty róg.

Wernyhora

Możesz nim powołać chór.

Gospodarz

Bratni zbór.

Wernyhora

Na jego rycerny głos
spotężni się Duch,
podejmie Los.
Daję w twoje ręce róg.

Gospodarz

Dziękuj Bóg.

(...)

Scena XXVI

(...)

Gospodarz

Masz w łapę, to jest dar.

Jasiek

Szczyre złoto, cóż to?

Gospodarz

Czar!
Owiń se o szyję sznur
i dzierż mocno cięgiem róg.
Bacuj u rozstajnych dróg,
by cię jaki czart nie zmóg.
Nie chylaj się nigdzie po nic,
ino leć.

Jasiek

Do samych granic!

Gospodarz

Wróć, nim trzeci pieje kur;
wrócisz, to se staniesz tu;
wtedy zadmij tęgo w róg,
to się taki wzmoże Duch,
jaki nie był od lat stu —
bo wszyscy wytężą słuch.
Ino nie zgub, bo róg złoty,
bo go zseła Jasny Bóg.

Jasiek

Wolę goreć w Piekle poty.

Gospodarz

Bez tego złotego dźwięku
wniwecz pójdzie cały ruch.

(...)

Akt III

(...)

Scena XXXIV

Jasiek

Maryś, panie, panie — Jezu!
koń w podwórcu padł.
rozglądając się
Cóż wy — Hanka — Jaga — hej,
cóż wy — cóż to, Jaga — ej
— — — — — — — — — — — —
Cóż to, co to, czy zaklęci:
stoją wsyscy jak pośnięci;
słysta, Hanuś, Błażek, matuś,
panie młody, Czepiec, tatuś,
panie, cóż to — czy zaklęci;
stoją syscy jak pośnięci;
— — — — — — — — — — — —
Aha; prawda, żywy Bóg,
przecie miałem trąbić w róg;
kaz ta, zaś ta, cyli zginoł,
cyli mi sie ka odwinoł —
kajsim zabył złoty róg,
ostał mi sie ino sznur.

Scena XXXV

Chochoł

rys. Andrzej Czeczot. . . . . . . . . . . . . . . . . .
Jak ci spadła czapka z piór.

Jasiek

Tom sie chyloł po te copke,
to mi może sie odwinoł.

Chochoł

Miałeś, chłopie, złoty róg,
miałeś, chłopie, czapkę z piór:
czapkę ze łba wicher zmiótł.

(...)

Scena XXXVI

Jasiek

Juz świtanie, juz świtanie —
tu trza bydłu paszę nieść,
trza rżnąć sieczki, warzyć jeść; —
jakże ja se rade dam,
oni w śnie — ja ino sam — ?
— — — — — — — — — — — —
Syćko tak porozwierane —
syćko z rękami na usach,
dech im zaparło w dusach;
jako drzewa wrośli w ziem,
jak tu, co tu radzić jem — ?
— — — — — — — — — — — —
Kajsim zabył złoty róg,
u rozstajnych może dróg,
copke strasny wicher zwiał
bez tom wiechę z pawich piór;
żebym chocia róg ten miał —
ostał mi sie ino sznur.
— — — — — — — — — — — —
Straśnie sie zasumowali,
tak im czoła zmarszczek spion,
jakby ciężko pracowali…

Scena XXXVII

(...)

Chochoł

Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci sie ino sznur,
ostał ci sie ino sznur. 

(...)

Stanisław Wyspiański - Wesele
wolnelektury.pl