W dniach 4-7 listapada 2010 roku w Spychowie odbył się kurs mistrzowski ROGOWISKO 2010 prowadzony przez Krzysztofa Stencla i Igora Szeligowskiego. Krzysztof Stencel jest pedagogiem Akademi Muzycznej w Poznaniu i  I waltornistą Warszawskiej Opery Kameralnej MACV, a Igor Szeligowski I waltornistą Opery Narodowej w Warszawie. ROGOWISKO był to już trzeci kurs zorganizowany przez Nadleśnictwo Spychowo i warszawskie towarzystwo muzyczne Medius.

Rogowisko 2010
Uczestnicy kursu mieli jedną indywidualną lekcje dziennie. Wieczorem odbywały się koncerty lub wykłady, a po nich waltorniści spotykali się podczas pracy zespołowej. Nie zabrakło również wspólnych rozegrań. Podczas Rogowiska uczestnicy wysłuchali dwóch wykładów: Krzysztof Stencel (Akademia Muzyczna w Poznaniu) – „Róg naturalny – instrument dawny czy współczesny?”,  oraz wykład psycholog Joanny Żółkiewskiej (Instytut 3 Systemów) - „O tremie ciąg dalszy”. 
  
Uczestnikami koncertów byli zarówno pedagodzy jak i uczestnicy, a podczas uroczystego ostatniego koncertu, który odbył się w spychowskim kościele wszyscy waltorniści wykonali m.in. utwory na szesnaście waltorni.  Uczestnikami kursu byli: Konrad Markowski, Agnieszka Cieślak. Nadir Calli, Cezary Zielke, Konrad Ołdakowski, Piotr Czaban, Mateusz Cendlak, Jakub Bielawski, Łukasz Łacny, Małgorzata Wawrzyniak, Alicja Kocaj, Alicja Rozwadowska, Monika Reśkiewicz i Antoni Chłopeniuk.Uczestnicy przyjechali z całej Polski: Poznań, Wrocław, Białystok, Konin, Bielsko-Biała i Warszawa. Byli to przede wszystkim uczniowie szkół II stopnia, studenci i absolwenci.

Warsztaty udały się zarówno od strony organizacyjnej jak i merytorycznej.. Uczestnicy mieli do dyspozycji Centrum Edukacji Ekologicznej, Muzeum Leśne i budynek Nadleśnictwa.  Warsztaty były doskonałą okazją do poznania wykładowców, ich sposobów uczenia i stylu gry. Ich zaangażowanie, pasja i pozytywne podejście ładowało uczestników energią i rozwiązywało ich problemy warsztatowe. Prawdopodobnie największą zaletą warsztatów było to, że wykładowcy nie tylko starali się odpowiadać na wszystkie pytania młodych waltornistów, ale też na wszystkich zajęciach grali na waltorniach demonstrując  jak rozwiązywać dany problem.

Wzrastająca  frekwencja podczas warsztatów uwidacznia potrzebę organizowania tego typu imprez waltorniowych. Miejmy nadzieję, że za rok  ponownie spotkamy się  w Spychowie, które powoli zaczyna nam się kojarzyć z rogami, waltornistami, sygnałami, pozytywną energią  i naprawdę dobrą muzyką.




Polecamy także:






Translator

Reklama


Reklama