Dlaczego wybrałaś waltornię?

Gdy byłam w 6 klasie szkoły podstawowej chciałam dołączyć do orkiestry dętej… Poszłam na pierwsze zajęcia i zachwyciłam się przepięknym wyglądem waltorni. Mój najlepszy przyjaciel zamierzał grać na saksofonie, zdaliśmy sobie sprawę, że gdy on będzie saksofonistą, a ja waltornistką (oboje na pierwszych głosach) to będziemy mogli siedzieć obok siebie na próbach 😊

Kiedy zdecydowałaś się specjalizować w grze na niskiej waltorni?

Julie ThayerGdy byłam studentką studiów licencjackich na Eastman School of Music zostałam poproszona o zostanie na jeden sezon koncertowy 4tą waltornistką w RochesterPhilharmonicOrchestra. W tym czasie niskie dźwięki nie był moją specjalnością, ale dużo ćwiczyłam, by dotrzymywać poziomowi sekcji (w której grał mój nauczyciel – Peter Kurau). W ciągu tego roku niski rejestr stał się moją mocną stroną i zdałam sobie sprawę ile radości czerpię z grania czwartej waltorni.

Co najbardziej lubisz w byciu 4tą waltornistką?

Lubię stanowić podstawę mojej sekcji, gdy kładę solidną, stabilną i czystą podstawę dźwiękową. Wtedy sekcja „ma na czym grać”.

Jakie są Twoje wspomnienia związane z pracą w Los Angeles Philharmonic?

Bardzo dobrze wspominam czas spędzony w Los Angeles Philharmonic. Sekcja blaszana prezentuje tam poziom światowy, przyjemnością było granie w Walt Disney Concert Hall. Zajęło mi trochę czasu by przyzwyczaić się, że widownia siedzi tuż za mną (sala koncertowa Los Angeles Philharmonic posiada miejsca dla słuchaczy tuż za orkiestrą), ale fakt że słuchacze są tak blisko muzyków dodaje pewnej intymności do każdego występu. Jest to niezwykłe przeżycie. Byłam bardzo zadowolona, że mogłam wziąć udział w kilku bardzo kreatywnych i artystycznie spełniających projektach, a praca z sekcją waltorni była niesamowita – niezwykli waltorniści i ludzie!

Który nauczyciel waltorni wywarł na Ciebie największy wpływ i dlaczego?

William VerMeulen, u którego studiowałam w Rice University, wywarł na mnie wielkie wrażenie, które nadal trwa. William jest nie tylko bardzo wymagającym nauczycielem. Poza tym bardzo wspiera swoich studentów. Dzięki niemu podniosłam swój standard gry i skupiłam się na pracy nad aspektami, które mają wielkie znaczenie podczas przesłuchań. Pracowałam z Williamem przez 3 lata w Houston Symphony i grając przy nim stale się od niego uczyłam… Jest on moimmentoremiprzyjacielem. Dziękuję William!

Jakie masz sposoby na radzenie sobie ze stresem podczas występów?

Moim zdaniem jedynym prawdziwym antidotum na stres jest odpowiednie przygotowanie.

Jakie masz rady na utrzymanie wysokiego poziomu gry pracując w orkiestrze? Jak utrzymywać dobrą formę, mimo podróży i dużej ilości prób?

Staram się zbalansować to, nad czym ćwiczę w domu z tym, co gram aktualnie w pracy i upewniam się, że przypadkowo nie zaniedbuję jakiegoś aspektu mojej gry. Mam parę ćwiczeń, które są dla mnie terapią. Kiedy czuję, że jestem przemęczona, a zadęcie nie funkcjonuje tak jak bym chciała, to będę meandrować po alikwotach tak długo, aż ponownie nie znajdę najpiękniejszego dźwięku i najefektywniejszego sposobu gry. Lubię to – przez lata mojej kariery ścieżki stały się niczym dobry, pomocny przyjaciel.

Czy są jakieś książki/zeszyty ćwiczeń, które polecasz waltornistom?

Etiudy Kopprascha. Gram je przez cały czas. Ich wariacje są niewyczerpane. Prawie zawsze znajdują się na moim pulpicie.

Jakie są Twoje zainteresowania poza grą na waltorni?

Przez ostatnie 3 lata odnawiam 140-letni dom w historycznej dzielnicy Saint Louis. Nauczyłam się przeróżnych rzeczy związanych z budową i nie tylko!

Jakie jest Twoje przesłanie, które chcesz przekazać waltornistom w Teremiskach?

logo teremiski

Nauczyłam się, że pewne ulepszenia w naszej grze robione są bardzo powoli, dzień po dniu, podczas świadomego i mądrego ćwiczenia. Nauczyłam się również, że czasami nasz rozwój jest zatrzymywany przez brak zrozumienia danego problemu, lub blokadę mentalną, która uruchamia nieefektywne podejście do instrumentu. Wiele tych utrudnień może być pokonanych i wytępionych natychmiastowo! Czekam z niecierpliwością na spotkanie waltornistów w Teremiskach i na naszą wspólną pracę nad rozwiązywaniem wielkich i małych problemów.

 

Wywiad z Julie Thayer, czwartą waltornistką St.Louis Symphony Orchestra (USA), która przyjedzie jako gość specjalny na Międzynarodowe Warsztaty Waltorniowe – Teremiski Horn Camp 2019 przeprowadził Kuba Bielawski – organizator wydarzenia.

  


Translator

Reklama