Dla waltornistów rzeczą bardzo istotną i interesującą jest fakt napisania w Pokoju Concertina na róg i orkiestrę, op. 45 (pierwsze wydanie). Utwór ten dedykował Weber znakomitemu waltorniście francuskiego pochodzenia C. Dautrevaux. Inteligentny, skłonny do intryg, co niezwykle imponowało Weberowi. Był on także pierwszym wykonawcą dzieła. Prawykonanie miało miejsce 6. listopada 1806 roku przy okazji dużego koncertu. Pierwsze wydanie zaginęło. Podczas pobytu w Monachium w 1815 napisał Weber drugie wydanie swojego dzieła, niewiele różniące się od pierwotnej wersji. Tam wykonał je po raz pierwszy (2. wydanie) monachijski waltornista Sebastian Rauch, a także inni waltorniści z sekcji orkiestr w Dreźnie i Pradze.

Manuskrypt ConcertinaZ zachowanych źródeł możemy przypuszczać, że finalna wersja różni się od pierwotnej przede wszystkim instrumentacją. W Pokoju była do dyspozycji mała, salonowa orkiestra, toteż ostatecznie zdecydował się Weber na to, by zdwoić skład w instrumentach dętych, potęgując nieco brzmienie całego akompaniamentu. Sam utwór jest nazwany Concertino e-moll, choć w tej tonacji utrzymany jest tylko początek (introdukcja). Reszta jest w tonacji E-dur. Utwór ma następującą formę:
  • Introdukcja
  • 1. część (Temat z wariacjami), bazująca na stałym schemacie harmonicznym i regularnych, prostych powtórzeniach
  • Recytatyw (kadencja)
  • 2. część (Rondo).
W Concertino słychać wyraźnie słowiańskie wpływy. Szczególnie jednoznacznie zaś w trzeciej części (Alla polacca). Nie mógł ich nigdzie indziej słyszeć jak tylko podczas pobytu na Śląsku. Oprócz Concertina tworzył młody wówczas Weber dosyć pokaźną ilość swoich młodzieńczych kompozycji. Wśród nich były m.in. 2 symfonie, tusz na 20 trąbek, 6 wariacji na altówkę i orkiestrę znane obecnie jako Andante i rondo alla ongarese. Tytuł dość błędnie sugeruje węgierski styl podczas gdy motywem tego utworu jest śląska melodia ludowa (miotlorz) Tańcowała ryba z rakiem, znana w wersji z polskim i niemieckim tekstem, świadcząca już wtedy o wielokulturowości Śląska. Innymi przykładami są np. pojedyncze arie utrzymane w polonezowym rytmie i stylu w np. Wolnym strzelcu (Änchenarie w rytmie polonezowym).

Ciekawostką dotyczącą Concertina jest zapisana przez kompozytora kadencja z "dośpiewywanymi" wielodźwiękami. Dowodzi to popularności tego efektu już wtedy (na rogu naturalnym) oraz sporych możliwości technicznych waltornisty orkiestry dworskiej w Pokoju. Obecnie, wykonując Concertino ze względu na niezbyt wygodną transpozycję (in e), oprócz wykonania na rogu podwójnym (w zapisie H-dur!), do dyspozycji mamy kilka praktyk wykonawczych. Pierwsza, dość często spotykana to przetransponowanie całego instrumentu o pół tonu w górę poprzez usunięcie części krąglika do strojenia. Umożliwiają to instrumenty firm np. Engelbert Schmidt czy Jiřaček. Na tak przestrojonym instrumencie palcuje się cały utwór in es, co ma znaczny wpływ na wygodę gry zwłaszcza w wirtuozowskich pasażach, a także na jakość legata, gdyż słup powietrza pokonuje krótszą i optymalniejszą drogę, ze względu na dużo rzadsze używanie kombinacji 1 i 2 wentyla z 2 i 3 oraz generalnie krótszych krąglików. Daje to dobry efekt w postaci dobrego brzmienia, artykulacji. Alternatywą jest palcowanie całego utworu in f z jednocześnie wciśniętym wentylem do dźwięków zatkanych, który obniża strój całego instrumentu o pół tonu. Obecnie wielu producentów umożliwia zakup swoich instrumentów z takim wentylem. Rozwiązanie daje jednak nieco słabszy rezultat w porównaniu do pierwszego ze względu na nieco gorsze brzmienie instrumentu, mniejszą ergonomię gry (oprócz kwartwentyla mamy do obsługi 5 wentyl przez cały czas trwania utworu). Poza tym, włączając dodatkowy wentyl wydłużamy słup powietrza, co także ma nieco ujemny wpływ na techniczny aspekt wykonawczy. Rozwiązanie to ma jednak bezsprzeczną zaletę: dostępność instrumentów z wentylem do dźwięków zatkanych jest znacznie większa niż do np. waltorni firmy Schmidt. Trzecią i dość częstą praktyką jest wykonywanie Concertina na rogu naturalnym, czyli na takim, na jaki został ten utwór napisany.

Początek XIX wieku to już ostatnia faza "wyłączności" rogu naturalnego, bezwentylowego. Jednak walory brzmieniowe, naturalny strój a także spore możliwości techniczne spowodowały, że wielu znaczących kompozytorów było do końca życia wierna właśnie waltorni naturalnej (m.in. Brahms). Nawet do początku XX wieku kompozytorzy tacy jak Ryszard Wagner, czy Ryszard Strauss pisali niejako w odniesieniu do rogu naturalnego. Stąd wiele partii napisanych na róg wentylowy jest jednak w transpozycji. Warto o tym pamiętać wykonując literaturę romantyczną oraz późnoromantyczną na współczesnym instrumencie, szczególnie w aspekcie technicznych możliwości rogu naturalnego.

Reasumując - pobyt młodego Webera na Śląsku zaowocował wykształceniem się u niego pewnych cech języka muzycznego. Concertino jest dobrym tego przykładem. Choć stanowi zaledwie epizod w twórczości kompozytora, dla waltornistów jest jedną z ważniejszych form koncertujących okresu romantyzmu.

Tomasz Kuboń


Artykuł jest opracowaniem
własnej pracy licencjackiej:
Carl Maria von Weber. Portrait des Komponisten.
Concertino e-moll. Analyse.






Polecamy także:






Translator

Reklama


Reklama